federacja zielonych

www.zieloni.w.pl

EDUKACJA SEKSUALNA-ZDROWO, BEZPIECZNIE - PO LUDZKU - seks to nie zabawa, odpowiedzialność, planowanie rodziny, antykoncepcja, przeludnienie, mity, wiedza i edukacja przeciwko patologiom...

ZOBACZ TAKŻE: www.zieloni.w.pl/kalendarzyk.htm

Bezpłatny program "Kalendarzyk" www.kalendarzyk.pl, e-mail: kalendarzyk@kalendarzyk.pl,

program opiera się na informacjach ze strony www.antykoncepcja.pl

Zapraszam do dyskusji i nadsyłania opinii na ten temat - e-mail: : fzbialystok@wp.pl

ZOBACZ (więcej informacji):

www.omilosci.pogodzinach.net

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny www.federa.org.pl www.federa.org.pl/linki.htm

Towarzystwo Rozwoju Rodziny www.trr.org.pl

m.in. CHOROBY WENERYCZNE - seks chyba zawsze pozostanie czynnością bardziej intymną niż uściśnięcie ręki na przywitanie....PREZERWATYWA WBREW ZAPEWNIENIOM PRODUCENTÓW CZĘSTO NIE CHRONI PRZED CHOROBAMI WENERYCZNYMI - mimo że "nie pęka", może być źle założona, zsunąć się itp.

ANTYKONCEPCJA - wiele osób podejmuje współżycie z czystej ciekawości...to niewłaściwa motywacja do wychowania dzieci...nie ma 100% skutecznej metody antykoncepcji, lepiej j więc zastanowić się przed rozpoczęciem współżycia, nad wyborem partnera, czasu i miejsca, aby niespodziewane potomstwo nie było dla nas zbytnim zaskoczeniem.... Dla pewności można stosować np. podwójne zabezpieczenie różnymi metodami (np. pigułki antykoncepcyjne + nie współżycie w dni płodne, chociaż tzw. metody "naturalne" są nieskuteczne). Pigułki antykoncepcyjne (według zapewnień producenta) oprócz ochrony zdrowotnej przed niepożądana ciążą porządkują np. gospodarkę hormonalną (likwidują np. trądzik u nastolatek), są przy tym wystarczająco dostępne (cena stosowania np. tabletek antykoncepcyjnych i zwalczających trądzik wynosi około 10 zł / miesięcznie). Niestety, obecnie nie istnieją skuteczne środki antykoncepcyjne dla mężczyzn (oprócz prezerwatyw, chociaż prowadzi sie badania nad np. środkami nie ingerującymi w sam proces powstawania komórek rozrodczych, lecz okresowo utrudniających ich połączenie), - ingerencja w procesy płodności kobiet wymaga mniejszych dawek hormonów.. Praktycznie to kobiety ponoszą także większe obciążenie związane z płodnością, powinny być więc bardziej odpowiedzialne. Możliwe, że stosowanie np. antykoncepcji u nastolatek i młodych kobiet powinno być OBOWIĄZKOWE - "ZABAWA W SEKS" - seks jako zabawa czy "NAUKA O SEKSIE" to zła motywacja do ODPOWIEDZIALNOŚCI I ZA SKUTKI. Nigdy więcej nie chcianych ciąż, dobre pełne miłości szacunku i warunków do wychowywania dzieci rodzicielstwo to rodzicielstwo zaplanowane, nie z zaskoczenia i przypadku, wynikającego z braku edukacji o skutkach "ZABAWY W SEKS" bez zabezpieczenia...

www.schering.pl/aith_antykoncepcja_biol.php www.schering.pl/twoje_zdrowie.php

Zainstaluj sobie bezpłatny program "Kalendarzyk" - (www.kalendarzyk.pl www.antykoncepcja.pl) określanie dni płodnych i niepłodnych (pamiętaj ! Jest to jedna z najmniej skutecznych metod) biorytmu partnerów, rozkład pomieszczeń w mieszkaniu według "feng shui" odpowiednio do daty urodzenia, badanie regularności miesiączki, wagi i temperatury ciała, imieniny, sentencje, przypomnienia, notatki, terminy... Po prostu ściągnij i zainstaluj!!! (900 kB)

www.republika.pl/karolina_soleil/kalisp59.exe (OPIS PROGRAMU ZOBACZ TAKŻE: www.zieloni.w.pl/kalendarzyk.htm

PROSTYTUCJA - ludzie czasami uprawiają seks z różnych powodów, chociaż celem seksu jest po prostu posiadanie dzieci...Jeśli komuś zależy na seksie, nie powinien mieszać do tego innych relacji jak związki, powodować przemoc, przestępstwa itp. Paradoksalnie, właściwą karą dla np. gwałcicieli powinien być "nadmiar r seksu" zamiast izolacji i tłumienia niezaspokojonego popędu. Tłumienie i i brak racjonalnego zaspokojenia potrzeb - charakterystyczne dla np. osób żyjących w celibacie niewłaściwie potępiających, i restrykcyjnych wobec naturalnych (jak sen, jedzenie, picie, potrzeby fizjologiczne) pragnień do seksu i i rozmnażania spowodowane brakiem równowagi, praktycyzmu i racjonalnejj realizacji poprzez zaprzeczenie powoduje dewiacje. W średniowieczu ludzie rzadko się myli, udawano, że problem nieczystości nie istnieje - wylewano je byle gdzie, na ulice, przed domy, co doprowadzało do np. epidemii nękających ówczesne miasta. Dzisiaj mamy specjalne pomieszczenia z ciepłą wodą, ścieków nie wylewamy za okno na ulice do otwartych kanałów ("rynsztoków") - także na zaspokojenie potrzeb seksualnych istnieje właściwy czas i i miejsce, z czego powoli zdajemy sobie sprawę... Nie "siusiamy" na ulicę, lecz nie udajemy także jak dawni poeci, że ich ukochane (aczkolwiek ziemskie "muzy") jak anioły nie załatwiają potrzeb także fizjologicznych, zakup podpasek przez mężczyzn nie powinien być powodem do wstydu, lecz naturalną rzeczą, która nie wymaga zaprzeczeń i i hipokryzji...(jak Indianie wyganiający kobiety podczas menstruacji za granice obozu jako "nieczyste" i "opętane przez demony") Np. MASTURBACJA (ONANIZM) nie jest "grzechem" szkodliwym dla zdrowia, według dzisiejszej wiedzy praktyki autoerotyczne oprócz rozładowania naturalnego napięcia i zaspokojenia potrzeb seksualnych pełnia rolę samoedukacji i poznania samego siebie, swoich reakcji, emocji itp. Mogą być uprawiane według indywidualnych potrzeb, stosownie do temperamentu w celu całkowitego zaspokojenia, oczywiście w odpowiednim miejscu i czasie, w sposób nie rażący lub krzywdzący innych. Natomiast tłumienie naturalnych potrzeb (jak np. potrzeba oddychania, jedzenia) nieprzystosowanego do tego organizmu powoduje szereg schorzeń - stwierdzono zależności pomiędzy brakiem zaspokojenia i satysfakcji seksualnej a np. nerwicami, oraz poszukiwaniem ukojenia w np. paleniu papierosów, alkoholu, narkotykach...oraz oczywiście patologiczne zachowania jak wybuchy przemocy, gwałty itp.

Przeludnienie zabija Ziemię www.ok.most.org.pl (dział: Polish, Prowadzone przez nas kampanie lub kopia tekstu poniżej)

PORNOGRAFIA - czy jest namiastką edukacji? Może np. propagować fałszywe wzorce zachowań, (np. kiedy w filmach aktorzy udają, a obraz przypomina fikcję i iluzję miłości, poczucia bliskości z zastosowaniem efektów specjalnych, przemontowywania kolejności ujęć itp.)

www.alexmovies.com

strona z linkami do darmowych próbek filmów erotycznych, codziennie aktualizowana

MITY

MOLESTOWANIE jest równie popularne ze strony kobiet i mężczyzn, ma tylko inne formy (ubiór, zachowanie u kobiet, gesty i słowa u mężczyzn). Jeżeli w tego typu postępowaniach dobro, wola i samopoczucie partnera jest sprawa obojętną, tego typu uprzedmiotawiające i instrumentalne podejście do drugiego człowieka jest dla niego krzywdzące. PRZECIWWAGĄ jest ASERTYWNOŚĆ - umiejętność wczucia się w sytuację, położenie, samopoczucie i emocje drugiej osoby, bezstronne i obiektywne spojrzenie na swoją sytuację i postępowanie.

Zdecydowaliśmy sie utworzyć specjalny dział poświęcony edukacji seksualnej ze względu na duże obciążenie funkcjonującymi nieporozumieniami, uprzedzeniami, tabu dotyczącymi tej sfery relacji społecznych.

Wraz z rozwojem cywilizacji, wydłużeniem długości życia i poprawą warunków i standardu, wzrostem zamożności seks przestał pełnić rolę tylko i wyłącznie prokreacyjną.

Tłumienie popędu seksualnego, nie mające zbyt wiele z jego rozsądnym kontrolowaniem, obecne w wielu systemach religijnych i sprowadzające się do ostentacyjnej (często fałszywą i przepełnionej hipokryzją) negacji tej sfery relacji, określanej jako zła, brudna, niemoralna prowadzi do szeregu patologii jak gwałty, nadużycia i molestowanie seksualne, wykorzystywanie osób słabszych, nieletnich i znajdujących sie w trudnej sytuacji, prostytucja, niepożądane ciąże, aborcje - sfera seksu objęta tabu skutkuje w Polsce m.in. nieporównywalnym z innymi krajami zachodniej europy wskaźnikami umieralności kobiet na raka piersi i szyjki macicy, a mężczyzn na schorzenia prostaty (intymność to nie ciemnota).

Z drugiej strony lansowanie seksu tylko jako ekskluzywnej rozrywki jest po prostu nieprawdziwe i nieautentyczne, prowadzi do szeregu rozczarowań i zagrożeń.

Tak jak do wszystkiego także do seksu potrzebne jest po prostu racjonalne podejście oparte na wiedzy, faktach

Właściwym zdrowym modelem partnerskich relacji jest wzajemne poszanowanie uczuć i zrozumienie potrzeb z zachowaniem ludzkiej godności.

Podejście nie obciążone uprzedzeniami i mitami, zarówno opierającymi sie na negacji i odrzuceniu podstawowej wiedzy z tej dziedziny, jak i urojeniami czy nierzeczywistymi oczekiwaniami.

Seks to tylko seks, relacje międzyludzkie opierać powinny się na szeregu innych czynników ze sfery praw człowieka (jak chociażby poszanowaniu wolności - nie uprzedmiotowiającemu podejściu do innych), właściwych warunkach, czasie i miejscu.

Wreszcie najważniejsze -odpowiedzialność.

Nasze zachowania nie powinny ranić uczuć, dóbr osobistych godności i wolności innych.

Założenie rodziny, decyzja o wychowaniu dzieci powinna być decyzją świadoma i przemyślaną, wynikającą z wyboru, nie z przypadku-dla dobra dzieci i pozostałych członków społeczności. Macierzyństwo dzieci, niechciane ciąże, aborcje i wszelkie patologie występują przy braku edukacji wiedzy i świadomości seksualnej, i charakteryzują sytuacje związane z niewiedzą , religijnym fanatyzmem, konserwatyzmem, zacofaniem, ciemnotą, zaściankowością itp. Seks to nie zabawa, rodzina to odpowiedzialność, najważniejsza rzecz w życiu to... życie!

"Dzieci dzieci" - to nie zabawki!

www.schering.pl/galeria_01

www.schering.pl/galeria_02

www.schering.pl/galeria_03

ZOBACZ TAKŻE (niestety, nie zawsze szlachetne intencje idą w parze z praktyką, szczególnie jeśli nie są neutralne światopoglądowo - promowane są ze względów ideologicznych, religijnych ocenianych jako "ważniejsze" od innych aspektów jak prawda, skuteczność - tzw. metody "naturalne" często są nieskuteczne. Potępianie seksu, powstrzymywanie od współżycia daje efekty odwrotne od zamierzonych, prowadzi do patologicznych sytuacji jak przemoc, gwałty, aborcje, bieda w wielodzietnych rodzinach, krzywda dzieci, rozbite rodziny ze względu na brak satysfakcji z życia płciowego). Nie przypadkiem "celibat" np. osób związanych z religiami (brak normalnych relacji seksualnych) skutkuje często wykorzystywaniem np. dzieci (przykład instrumentalnego traktowania i wykorzystywania słabszych):

INSTYTUT NATURALNEGO PLANOWANIA RODZINY według metody Prof. dr med. J. Rötzera www.iner.pl

Naturalne planowanie rodziny - Liga Małżeństwo Małżeństwu www.lmm.pl

Fundacja "Pro Humana Vita Naturalne planowanie rodziny www.republika.pl/jo_sz23/fundacja/index.html

Towarzystwo Odpowiedzialnego Rodzicielstwa www.npr.prolife.pl www.prolife.pl/tor

Z drugiej strony - seks nie jest rozrywką czy zabawą - fałszywe wzorce "playboya", "playgirl", epatowanie seksem w reklamie, fikcyjnej rzeczywistości filmu, telewizji, mediów i prasy wpędza ludzi w świat iluzji. PORNOGRAFIA jest czymś ZAMIAST SEKSU, Pornozniewolenie? www.adonai.pl/index.php?id=czystosc/z4.htm Zabawy w playboya, playgirl... www.adonai.pl/index.php?id=czystosc/w12.htm Religijne spojrzenie na sprawy seksualności... www.adonai.pl/index.php?id=czystosc/index.php

Przykładowa historia "niechcianego dziecka z przypadku", chwilowej "namiętności" zamiast miłości, instrumentalnego traktowania partnera...www.tygodnik.onet.pl/ 1,104,8,4821123,14451228,911782,0,forum.html

Seks wyniszcza młodzież w USA Połowa wszystkich młodych Amerykanów może zarazić się chorobami przenoszonymi drogą płciową – donosi serwis www.yahoo.com, powołując się na raport organizacji pozarządowych. Według raportu, w 2000 roku było 9 milionów przypadków chorób przenoszonych drogą płciową (STD) wśród ludzi w wieku od 15 do 24 lat. U nastolatków odnotowano m. in. wirusa brodawczaka ludzkiego (niektóre typy dają raka szyjki macicy), rzęsistkowica i chlamydiozę. Wśród amerykańskich nastolatków uprawiających seks, odsetek zarażonych STD jest najwyższy na świecie – alarmują naukowcy. Jednocześnie naukowcy skrytykowali rządowe plany propagowania wstrzemięźliwości seksualnej. Ich zdaniem, "jest to pewny sposób uniknięcia zarażeniem się chorobą, ale w sytuacji, gdy 70 proc. 18-latków ma »pierwszy raz« za sobą, trudno mówić o wstrzemięźliwości". "Trzeba wiedzieć, jak zapobiegać STD, gdy się jest już aktywnym seksualnie" – Yahoo.com cytuje amerykańskich naukowców... www.info.onet.pl/876042,16,item.html

Bezpłatny program "Kalendarzyk" ze stron: www.kalendarzyk.pl, e-mail: kalendarzyk@kalendarzyk.pl,

program opiera się na informacjach ze strony www.antykoncepcja.pl

(OPIS PROGRAMU ZOBACZ TAKŻE www.zieloni.w.pl/kalendarzyk.htm

Przeludnienie zabija Ziemię www.ok.most.org.pl (dział: Polish, Prowadzone przez nas kampanie)

Często słyszymy, jak jakiś polityk lub socjolog opłacany z budżetu państwa, mówi, iż grozi nam "niż demograficzny", że rodzi się coraz mniej dzieci, społeczeństwo się starzeje...1 Ale dlaczego mamy się bać tego "niżu demograficznego", dlaczego mamy się obawiać tego, że rodzi się coraz mniej dzieci i że społeczeństwo się starzeje? Tego nikt z "budżetowców" nam nie zdradzi.

Anomalie klimatyczne

Od pewnego czasu możemy zaobserwować zmiany klimatyczne naszej Planety. Oto pojawiają się, nieznane wcześniej na wielu obszarach, olbrzymie powodzie, "zimy bez śniegu", tornada. I tak w Polsce w 2001 roku pojawiła się już trzecia wielka powódź zatapiając wiele miast. Po raz pierwszy w naszym kraju pojawiły się także tornada, a z kolei na niektóre obszary Afryki po raz pierwszy od wieków spadł śnieg. Tuż po tym, w sierpniu, wielka powódź zatopiła także wiele obszarów Chile, a Londyn nawiedziły niespotykane tam upały. Czy to jedyne symptomy nadchodzących zmian klimatycznych?

Kilka lat wcześniej, w 1997 roku, Szwecja przeżyła "lato stulecia". W tym samym czasie w Marsylii płoną w wyniku suszy olbrzymie połacie lasów, a wielkie powodzie nawiedzają Polskę, Rumunię, Niemcy, Austrię. W Hong Kongu i Chinach pustoszenie sieje tajfun Victor wywołując tam już drugą powódź tego roku. Inne rejony świata także przeżywają swój kataklizm: wielka susza na południu USA powoduje straty w produkcji rolnej i przyczynia się do śmierci wielu ludzi. Zaraz potem w słonecznej Kalifornii spada gigantyczny grad. W następnych miesiącach powódź nawiedza Tajlandię (sierpień), a w listopadzie Hiszpanię.

Następnego roku, w kwietniu 1998, powódź stulecia przeżywa Wielka Brytania, a olbrzymia śnieżyca paraliżuje całkowicie ruch drogowy we Francji i Niemczech. Miesiąc później rozległa powódź błotna zalewa siedziby ludzkie we Włoszech. W Meksyku płoną lasy w wyniku czego życie traci 50 osób. W drugiej połowie lipca już po raz drugi wielka woda zatapia liczne regiony Polski. Parę dni później następuje wylew rzeki Jang-cy w Chinach, w wyniku czego śmierć ponosi 4 tys. ludzi (zalany obszar jest większy niż cała powierzchnia Polski).

W sierpniu 2002 roku powódź stulecia nawiedza Czechy, Niemcy, Austrię, Węgry. Zalana została między innymi spora część zabytkowej Pragi. W tym samym czasie Rosję i Ukrainę nawiedziła wielka susza, smog spowodowany płonącymi lasami dał się we znaki zarówno mieszkańcom Moskwy, jak i Warszawy.

Rok później, na wiosnę 2003, świat nawiedzają liczne susze. W maju wysychają spore obszary Renu i jezioro Yliki zaopatrujące w wodę stolicę Grecji. To samo spotyka Dunej i główną rzekę Włoch, Pad. Wyschnięte jeziora w Indiach przyczyniają się paniki ludności. W sierpniu, z powodu suszy, w całej Europie zaczynają płonąć lasy, temperatury powietrza dochodzą do 40°C. We Francji pojawiają się obawy, że z powodu stale rosnącej temperatury, Europę mogą w przyszłości dotknąć plagi malarii i żółtej febry. W Polsce na wielu odcinkach wysycha Odra, co było nowością nawet dla najstarszych mieszkańców przyodrzańskich miejscowości. Cała ta sytuacja powoduje, że w wielu miastach Europy wprowadza się ograniczenia w używaniu wody. Komisja ONZ i Banku Światowego ostrzega: Wiek XX był wiekiem ropy naftowej. Wiek XXI będzie wiekiem walki o wodę. Przyczyną kolejnych światowych konfliktów będzie dostęp do źródeł wody i ich ochrona2.

W telewizji zobaczyć możemy tragedie wielu osób, które w wyniku tych anomalii tracą dorobek swojego życia i często pozostają bez dachu nad głową. Politycy martwią się, skąd wziąć fundusze na usuwanie skutków tych nieszczęść i jak nie narazić się przyszłym wyborcom. Ale nigdy przy takiej okazji nie wspominają ani jednym słowem o przyczynach tych wydarzeń. Ani w telewizji, ani w radio, ani w popularnej prasie nie pojawiła się przez parę ostatnich lat ni jedna wypowiedź na ten temat!!! Tymczasem ekolodzy alarmują non-stop od wielu lat i jednoznacznie wskazują na przyczynę owych odchyleń: systematyczna dewastacja środowiska, wycinanie lasów, budowa autostrad, olbrzymi rozwój motoryzacji, betonowanie ostatnich zielonych skrawków Ziemi. Nasza Planeta, z całkowicie rozregulowanym klimatem, zaczyna się bronić... i zjawisko to będzie się nasilać!

Ekolodzy ostrzegają!

Podczas gdy ekolodzy i naukowcy na całym świecie ostrzegają przed dalszym rozwojem sytuacji, w Polsce meteorolodzy, będąc na usługach państwa, oświadczają, iż "zmienność jest charakterystyczną cechą naszego klimatu" i wydarzenia ostatnich lat jak najbardziej należy uważać za normalne (!). Tego typu "uspokajające twierdzenia" kłócą się jednak wyraźnie z odczuciem większości ludzi. Kogokolwiek z poszkodowanych powodzią lub huraganem nie zapytać, odpowiada, iż "jak długo żyje, nic podobnego nie miało miejsca". A wypowiedzi te pochodzą z reguły od osób, które liczą sobie 70-90 lat! Komu więc wierzyć: urzędnikom państwowym czy własnym oczom? Można wprawdzie powiedzieć, iż zmiany klimatyczne (zlodowacenia i efekty cieplarniane) miały już miejsce w historii Ziemi, ale czy ten fakt ma pocieszać miliony ludzi, którzy umierają z powodu wyschnięcia źródeł wody pitnej? Czy to powód, abyśmy machnęli ręką na grożące całej Planecie niezbezpieczeństwo i nadal spokojnie produkowali olbrzymie ilości spalin? Pamiętajmy, że w okresie kiedy następowały kiedyś zmiany klimatyczne na Ziemi, nie żyło na niej 6 miliardów ludzi, a tym samym nie było groźby braku dla nich wody, czy też zatopienia ich siedzib! Teraz taka groźba istnieje! (Zob. F. Foresta Martin, Nic nowego pod słońcem? [w:] "Angora" 2003, nr 20; et: "Świat Nauki" 2002, nr 3, ss. 64-73.)

Niestety, obecna sytuacja jest bagatelizowana przez polityków i ekonomistów. Tymczasem, już na początku lat '90 powstała pod egidą ONZ, Międzynarodowa Grupa ds. Zmian Klimatycznych (GIEC). Skupia ona ponad 4 tysiące ekspertów, którzy ostrzegają cały czas, iż ocieplenie klimatu (spowodowane głównie nadmiernym ruchem samochodowym) przyczyni się do nasilenia zjawisk skrajnych, czyli powodzi, suszy, cyklonów. Nie uchroni nas przed tym ani budowanie tam rzecznych, ani betonowanie brzegów, ani możliwość wczesnego ostrzegania przed zbliżającą się katastrofą. I rzeczywiście, w latach '90, uregulowany Ren, już trzy razy zalewał Niemcy, i to pomimo "dobrego" przygotowania tego kraju na taką ewentualność.

Wspomniana już organizacja GIEC stwierdza w dalszej części swego raportu: nadmiar wody w naszej części kontynentu będzie bilansowany przez jej brak na południu Hiszpanii, Portugalii, Francji i Włoch. Zdaniem GIEC, lodowce w Austrii i Szwajcarii zmniejszą się nawet o 30%. Powstałe rozlewiska przyczynią się do plagi komarów, co z kolei spowoduje zagrożenie malarią. W Europie może się pojawić: żółta febra, cholera, śpiączka. ("Głos Szczeciński" 1997, 9 września)

Meteorolodzy ostrzegają przed nowym zagrożeniem klimatycznym, jakim jest zjawisko zwane przez nich El Ninô. W latach 1987 i 1991 po osłabieniu siły pasatów i zmianie kierunku przepływu prądów morskich na Oceanie Spokojnym zaobserwowano długotrwałe susze w Australii, Indiach, Brazylii i wschodniej Afryce. W tym samym czasie na pustynnych obszarach Ameryki między Peru a Kalifornią wzrosło zagrożenie katastrofalnymi powodziami, a w indonezyjskich lasach szalały pożary. Większość klimatologów podziela opinię, że zbliża się kolejny El Ninô. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy temperatura wód w tropikalnym rejonie Pacyfiku podniosła się o 2 stopnie Celsjusza, a masy gorącego powietrza przemieszczały się od Indonezji w kierunku wschodnim. Większość specjalistów spodziewa się ataku nowego El Ninô najwcześniej w 1998 roku. W 1991 r. naukowcy potrafili trafnie określić termin wystąpienia tego zjawiska. Nie przewidzieli jednak, że zamiast typowych dziewięciu miesięcy będzie ono trwało prawie pięć lat. Brytyjski ekspert, David Parker, twierdzi, że w przyszłym roku konsekwencje nadchodzącego El Ninô będą odczuwalne na całym świecie. ("Wprost" 1997, nr 25)

Wszystkie te prognozy już zaczynają się sprawdzać. W periodyku "Focus" możemy przeczytać o niedawnych skutkach zjawiska El Ninô: susze w Australii, pożary w Indonezji, huragany w Meksyku, burze w Chile. Brak deszczów w Afryce (1997-1998) spowodował 50% straty w plonach. Podobne straty ponieśli plantatorzy w upalnej Florydzie, gdzie drzewka cytrusowe zostały skute lodem. Anomalii jest więcej! Od grudnia do marca 1998 powódź w Ameryce Południowej spowodowała śmierć przeszło 200 osób, a 250 tys. straciło dach nad głową. Tajfun Linda, który przeszedł nad Meksykiem pustosząc wszystko na swojej drodze, zatopił także wybrzeża Wietnamu. W grudniu 1997 w Moskwie odnotowano najniższą temperaturę w tym stuleciu. Ocenia się, że ogółem w wyniku działalności El Ninô, w samym tylko roku 1997, zginęło 10 tys. ludzi. Jako przyczynę znowu wskazuje się wzrost zawartości dwutlenku węgla (prawie 1% rocznie), co powoduje ogrzewanie oceanów w rejonach tropikalnych, a tym samym narodziny El Ninô. (Zob. S. Swerpel, Taniec oceanu z atmosferą [w:] "Focus" 1998, nr 7).

Jak zapobiegać?

Poznając kolejne fakty, nie sposób zadać sobie pytania o sposoby zapobiegania anomaliom klimatycznym. Ekolodzy już od dawna apelują o zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, o ograniczenie ruchu samochodowego na rzecz ruchu rowerowego, o zastąpienie paliw kopalnych energią słoneczną. Niezbędne jest także zachowanie dziewiczych lasów jako płuc naszej Planety, zmniejszenie eksploatacji oceanów i zanieczyszczenia rzek, czy też zmniejszenie hodowli bydła przyczyniającej się do emisji dużej ilości metanu do atmosfery. Jednocześnie konieczne byłoby ograniczenie konsumpcji w krajach rozwiniętych gospodarczo (plastykowe opakowania, marnowanie papieru, prądu i wody).

Należy jednak zdawać sobie sprawę z faktu, iż w wielu wypadkach główną przeszkodą do wdrożenia powyższych postulatów jest zbyt duża ilość ludzi na Ziemi (!). Wprawdzie istnieje pewien procent osób, które nadmiernie i bez żadnej troski zużywają tysiące litrów wody dziennie, posiadają kilka samochodów, nigdy nie wyłączają urządzeń elektrycznych, itp., ale jest to tylko mały procent całej ludzkości! Większość ludzi na świecie jest bardzo biedna, często przymiera głodem i nieporozumieniem byłoby nakłaniać ich do zmniejszenia konsumpcji. Nawet Ci lepiej usytuowani zmuszeni są często do nadmiernego zużycia energii wbrew swojej woli, np. codzienny dojazd samochodem do pracy oddalonej o 100 km (bezrobocie!), robienie zakupów w odległym hipermarkecie (gdyż pobliskie sklepy zbankrutowały), poświęcenie całego czasu i energii na wytwarzanie ciągle większej ilości towarów i usług (inaczej firma przestanie być konkurencyjna i zbankrutuje).

Powstaje więc błędne koło. Propaganda ciągłego wzrostu demograficznego "nakręca" propagandę ciągłego wzrostu gospodarczego. Im więcej jest ludzi, tym więcej trzeba produkować dla nich towarów wykorzystując zasoby Ziemi oraz tym więcej trzeba wycinać lasów, aby zbudować dla nich osiedla i miasta!3 Niektóre metropolie rozrosły się już do tak gigantycznych rozmiarów, iż nie można ich przejść wędrując nawet przez całą dobę. Tam, gdzie kończy się jedno miasto, tam zaczyna się od razu drugie. W wielu państwach europejskich nie ma już w ogóle lasów, wszędzie natrafiamy na beton! W naturalnych warunkach, gdy nastąpi powódź, woda rozlewa się do tzw. polderów (leśnych terenów bagiennych) nie czyniąc większej szkody ani ludziom, ani zwierzętom. W wyniku wzrostu ilości ludzi i miast, nie ma jednak obecnie polderów, rzeki wylewają wprost do rozrastających się siedzib ludzkich. Brak lasów powoduje natychmiastowe wyparowanie wody, z czego tworzą się kolejne chmury i kolejne ulewy. Koło się zamyka!

Przeludnienie powoduje także wzrost bezrobocia i spadek płac. Im więcej ludzi przemysł ma do wyboru, tym mniej są warci (tzw. inflacja jednostki) i tym niżej wyceniana jest ich praca (tzw. alienacja wytworu pracy, paradoks, który jako pierwszy opisał jeszcze Karol Marks)! Aby więc zarobić na swoje podstawowe potrzeby muszą oni produkować więcej towaru niż zazwyczaj. Ale żeby te nadwyżki towaru można było sprzedać potrzeba z kolei coraz większej ilości konsumentów. Wzrost gospodarczy wymusza więc wtórnie wzrost demograficzny, a ten znowu wymusza wzrost gospodarczy, itd. Politycy i ekonomiści przewidując kryzys (który sami wcześniej spowodowali) poświęcają dużo energii na propagandę wzrostu... gdyż chcą mieć coraz więcej:

  • klientów, którzy kupowaliby nadwyżki towaru zapewniając zyski wielkim korporacjom i zapobiegając kryzysowi;
  • podatników, którzy płaciliby podatki ratując budżet państwa i zapewniając emerytury "odchodzącemu" pokoleniu; jeśli budżet będzie za mały, politycy nie wygrają następnych wyborów i stracą źródło utrzymania; (Zob. "Angora" 2003, nr 4, s. 25)
  • wiernych, których datki utrzymują największą religię w danym kraju (im więcej wiernych, tym więcej otrzymanych datków i większe zyski).

Wszystkie te zabiegi są jednak drogą do nikąd. Nigdy nie polepszają obecnego stanu, a wręcz przeciwnie: sytuacja będzie pogarszać się z roku na rok. Na końcu tej drogi czeka na nas katastrofa! Możemy się o tym przekonać na przykładzie dziejów Wyspy Wielkanocnej (symbolizującej to zjawisko w mikroskali), gdzie nadmierny przyrost ludności spowodował nadmierną eksploatację środowiska naturalnego przyczyniając się do całkowitego wylesienia i zabicia wszystkich żyjących na wyspie zwierząt. Potem był już tylko głód, wewnętrzne walki, kanibalizm... Periodyk "Discover" stwierdza: Każdy, kto wcześniej próbowałby ostrzec tubylców przed niebezpieczeństwami nasilającej się deforestacji, zostałby zlekceważony przez rzeźbiarzy, urzędników i przywódców, którzy mieli w tym swój interes. "National Geographic" dodaje: Dzieje wyspy dowodzą, że niekontrolowany rozwój oraz skłonność do nadmiernego manipulowania środowiskiem nie są charakterystyczne jedynie dla świata uprzemysłowionego, ale leżą w naturze ludzkiej. Historia Wyspy Wielkanocnej została także wyjątkowo trafnie ujęta przez jej wieloletnich badaczy: Paula Bahna i Johna Flenleya. W swej książce poświęconej Wyspie zamieścili przejmujące spostrzeżenie: Ktoś, kto ściął ostatnie drzewo, wiedział, że było ostatnie. A jednak je ściął. (Zob. "Przebudźcie się!" 2000, nr 12)

W perspektywie przeludnienia należy również interpretować nadciągający kryzys wodny w Afryce. Z jednej strony można powiedzieć, iż przeciętne zużycie wody w gospodarstwach afrykańskich wynosi 30-40 litrów, podczas gdy w USA zużywa się średnio 700 litrów. Jednakże coraz większy brak wody w Afryce nie ma związku ani z techniką, ani z nadmierną konsumpcją. Czasopismo "Environmental Science and Technology" za przyczynę takiego zjawiska uważa fakt, iż Afryka ma największy na świecie przyrost naturalny (wynoszący 2,4%). Ludzi ciągle przybywa, a zasoby wodne pozostały takie same jak 2 tys. lat temu. Wtedy jednak liczba ludzi na całym świecie nie przekraczała 200 mln. Obecnie w samej tylko Afryce żyje prawie 800 mln osób, a do 2025 roku liczba ta powiększy się o następne 500 mln. Wtedy co drugiemu mieszkańcowi tego kontynentu zabraknie wody pitnej. Przyczyną tego oczywiście nie będzie nadmierna konsumpcja Afrykańczyków, lecz przeludnienie! (Zob. M. Koton, Ostatni dzwonek [w:] "Wiedza i Życie" 2000, nr 2, s. 12)

Co możesz zrobić?

Zwolennicy przeludnienia twierdzą, że żadnego kryzysu nie ma; że na Ziemi jest jeszcze trochę wolnego miejsca, zasoby żywności teoretycznie wystarczają do zaspokojenia głodu wszystkich ludzi na Ziemi, a poza tym ekolodzy przesadzają w swoich przewidywaniach. W rzeczywistości, historia pokazuje, że wzrost demograficzny jest znacznie większy niż przewidywali badacze w XIX wieku, a ilość żywności nie jest w stanie zaspokoić głodu wszystkich ludzi, nawet gdyby żywność była sprawiedliwie dzielona4. Nie można więc mówić o "czarnowidztwie". Z przeludnieniem nie będziemy mieć do czynienia dopiero wtedy, gdy ludzie będą sobie wchodzić na głowy. Z jego skutkami spotykamy się już wtedy, gdy wyprowadzenie psa na spacer łączy się z pięciogodzinną wędrówką do najbliższej łąki. Przeludnienie jest wtedy, gdy miejskie spaliny duszą mieszkańców miast i gdy od wielu miesięcy nie można zobaczyć gwiazd na niebie, gdyż maskują je pomarańczowe światła metropolii na obszarze ponad 100 km2. Przeludnienie jest również wtedy, gdy w ciągu godziny mijasz w centrum miasta kilkaset tysięcy osób, a dla każdej z nich jesteś tyle wart, co nic; gdy jedyny sposób, w jaki postrzegają Cię inni, to postrzeganie jako klienta, jako osobę, która liczy się tylko wtedy, gdy można jej coś sprzedać lub wyciągnąć od niej pieniądze5.

Jeśli jednak nie chcesz żyć w takim świecie, możesz podjąć kroki, które ograniczą to zjawisko:

  • Nigdy nie głosuj na partie polityczne propagujące wzrost demograficzny!
  • Nie wspomagaj datkami religii, które pochwalają przyrost ludności!
  • Propaguj antykoncepcję (stanowczo nie popieramy aborcji!)6; i pamiętaj: gdy dwoje ludzi płodzi dwoje dzieci - nie ma wzrostu! Ze wzrostem mamy do czynienia wtedy, gdy dwoje ludzi płodzi troje lub więcej dzieci. Przemyśl to!
  • Kseruj tę ulotkę i rozpowszechniaj wśród znajomych.
  • Napisz do lokalnej prasy artykuł poruszający problem przeludnienia.
  • Włącz się w działania naszego Klubu lub wspomóż finansowo prowadzone przez nas kampanie społeczne.

Jaser Arafat: Najlepszą BRONIĄ przeciwko izraelskim osadnikom jest macica palestyńskiej kobiety!

Przypisy:

1 Jedna z pierwszych oznak tego irracjonalnego lęku zawarta jest w książce Enida Charlesa pt. The Twilight of Parenthood wydanej w 1934 roku. Zob. J. I. Clarke, Ludność Ziemi, Warszawa 1998, s. 12.

2 Zob. R. Fabiani, Łowcy błękitnego nieba [w:] "Angora" 2003, nr 9; et: "Angora" 2003, nr 18, 24, 25; atque etiam: K. Kowalski, P. Kościelnia, Susza, jakiej nie było [w:] "Angora" 2003, nr 32, s. 22.

3 Urbanizacja, która dotarła na wszystkie zamieszkałe obszary na świecie, przebiega obecnie szybciej tam, gdzie następuje szybszy wzrost liczby ludzi, czyli w krajach słabiej rozwiniętych. Zob. J. I. Clarke, Ludność Ziemi, Warszawa 1998, s. 35.

4 Uczeni z Wildlife Conservation Society stwierdzili, iż ludzki gatunek zaanektował już 83% powierzchni lądów pod budowę swych domów, uprawy i hodowlę zwierząt. Grunty, które mogą być wykorzystane do produkcji ryżu, pszenicy, kukurydzy są wykorzystane w 98%. Zob. Ibidem, ss. 12-13; atque etiam: "Wiedza i Życie" 2003, nr 1.

5 Jedną z przyczyn dużego wzrostu demograficznego w krajach biednych, jest fałszywe i egoistyczne przeświadczenie rodziców, iż większa ilość dzieci zapewni im większy dobrobyt, gdyż każde z dzieci obowiązane jest przez tradycję do utrzymywania swoich rodziców. Dzieci traktowane są więc przedmiotowo, nie widzi się w nich osoby, lecz pracownika, pielęgniarza, który służy do zapewnienia swoim rodzicom dobrobytu na starość. Oczywiście powstaje tu błędne koło: niewielki majątek rodziców dziedziczony jest (czytaj: dzielony jest) przez kilka/kilkanaście dzieci, które tę swoją niewielką część majątku przekażą z kolei do rozdziału swojej licznej gromadzie dzieci, itd. Z pokolenia na pokolenie, majątku, który można by dziedziczyć/dzielić, jest coraz mniej, a bieda coraz większa.

Inaczej jest w Europie, gdzie majątek dziedziczony z pokolenia na pokolenie wzrasta, gdyż dorobek całego życia matki i ojca (dwie osoby) dziedziczony jest przez syna/córkę (jedna osoba). Każde następne pokolenie dziedziczy więc coraz większy majątek. Zob. Ibidem, s. 27.

6 Aborcja nie tylko, że jest nieetyczna, to w rzeczywistości przyczynia się, o paradoksie!, do szybkiego wzrostu demograficznego, czego przykładem mogą być Chiny (lata 80-90 XX wieku), gdzie propagowanie aborcji odniosło odwrotny skutek: wzrost liczby kobiet zachodzących w ciążę i rodzących dzieci. Zmniejszenie tempa wzrostu demograficznego uzyskano dopiero w wyniku propagowania antykoncepcji i podniesienia poziomu wykształcenia kobiet. Zob. Ibidem, s. 42.

© Copyright by Klub OK!.

Tematy tabu: podniecone kobiety rodzą łatwiej- czy podniecenie pomaga przy porodzie ?! Komentowany materiał na podstawie audycji na kanale Discovery 22.10.2002 godz.23.00-24.00 zobacz teksty i zdjęcia www.discoveryeurope.com

Jeżeli powyższe stwierdzenie zdumiewa was, świadczy to o głęboko wpojonym i zakorzenionym przeświadczeniu o seksie jako czymś "brudnym, złym, gorszym, odpychającym i niebezpiecznym". Tymczasem seks może być jednym z najbardziej radosnych czynności człowieka - i przy tym najważniejszych - wiąże się z dawaniem życia, czymś bardziej istotnym nawet od efektów naszej pracy (tylko materialnych lub...duchowych). Racjonalne, praktyczne podejście do seksu nie opiera się na niewiedzy czy przemilczeniu, wyjaśnia i racjonalizuje nasze zachowania, pomagając nam we właściwych zachowaniach także i w tej dziedzinie życia.

Czy podniecenie pomaga dziecku i matce przy porodzie ?

W świetle nowej kontrowersyjnej teorii - tak, i nie jest to kwestią szczególnie odpychającej perwersji.

Podniecenie seksualne, orgazm to w świetle fizjologicznym zbiór określonych procesów i reakcji organizmu - w tym wypadku związanych z działaniem grup hormonów, napięciem bądź rozluźnieniem określonych grup mięśni, tempem metabolizmu etc. Stwierdzono np, że podczas podniecenia działanie hormonów mobilizuje organizm do wysiłku, zwiększa wytrzymałość na ból, rozluźnia określone mięśnie. Poród może być największa przyjemnością i przeżyciem w życiu kobiety - zarówno w sensie duchowym (psychicznym) jak i fizycznym. Obecnie jest przeżyciem traumatycznym - zarówno dla matki i dziecka: wiąże sie ze strachem, brakiem prywatności i poczucia bezpieczeństwa. Poród w np. wodzie próbuje przeciwdziałać tym zjawiskom - zapewnia ciepło, rozluźnienie...Oczywiście dla wielu osób brzmi to niewiarygodnie i szokująco, lecz wynika to bezpośrednio z wpojonym mechanizmem negacji seksu jako przeżycia pozytywnego - seks kojarzy się z zagrożeniem i strachem, czymś wstydliwym i potępianym, (tabu) co skutkuje negatywnym podejściem do wszystkiego co jest z nim związane - miłością, rodziną i dziećmi, kojarzonymi z negatywnymi, patologicznymi zachowaniami łączonymi niesłusznie z seksem (oszustwa, kłamstwa, - uwodzenie, przemoc, przymus, nieświadomość, nienawiść, wykorzystywanie, dążenie do dominacji zamiast partnerstwa, udowodnienie wyższości nad partnerem, pogarda itp.). Satysfakcja i zaspokojenie w tej dziedzinie życia nie powinna być powodem wstydu, lecz dowodem zdrowia emocjonalnego i fizycznego. Tak jak kobiecy orgazm jest konieczny do zapłodnienia, reakcje z nim związane umożliwiają odpowiednie rozwarcie szyjki macicy w celu bezbolesnych narodzin dziecka...Poza tym obecność mężczyzny - partnera w tym intymnym momencie oprócz pomocy i więzi z dzieckiem burzy jeszcze jeden stereotyp - "walki płci", w którym kobieta staje się "ofiarą żądzy, namiętności i grzechu", za co kara jest fizyczny ból i zagrożenie życia. Seks nie jest "grzechem", jest przyjemnością, a poród początkiem i ulgą, odpowiednie fizjologiczne i psychiczne odczucia (jak ból i przyjemność, strach i satysfakcja) mają nas zachęcać do dobrych lub odstraszać od złych zachowań.

Dzisiejsze metody rodzenia opierają się często na przymusie, sam poród jest procesem sztucznym, bolesnym dla matki i niebezpiecznym dla dziecka. Z pomocą próbuje przyjść farmakologia (miejscowe znieczulenia, odpowiednie środki hormonalne).

Na szczęście w dziedzinie ginekologii i położnictwa nastąpił duży postęp związany ze wzrostem higieny, drastycznym spadkiem umieralności matek i niemowląt (w stosunku do np. Średniowiecza nikt np. Nie stosuje metod przypominających horror jak deptanie kobietom po brzuchu by przyspieszyć poród czy "cesarskie cięcie" śmiertelne dla matki w trosce o przyspieszenie porodu cesarskiego lub królewskiego potomka).

Obecnie jednak coraz większe nadzieje wiąże się z nowym podejściem do porodu i całości sfery życia intymnego, traktowanym nie jako proces chorobowy, patologiczny, lecz jako naturalny stan będący wyrazem zdrowia organizmu.

Świadomy poród, szkoły rodzenia przygotowujące matki do aktywnego uczestnictwa w porodzie, traktowanie ciąży jako procesu wynikającego z wyboru, w którym rodzice nie są przedmiotami lecz jednostkami odpowiadającymi i przejmującymi kontrolę nad sytuacją i wydarzeniami to tendencje wynikające ze wzrastającego doświadczenia w tej dziedzinie.

Zapowiedzi (już wkrótce:)

Wychowanie: jak przekazywać wzorce zachowań społecznych

Co wpływa na podejmowane decyzje: otoczenie, warunki, przeszkody, możliwości, bariery- wybory i ich determinanty...

Zapraszam do dyskusji i nadsyłania opinii na ten temat - e-mail: fzbialystok@wp.pl (opinie moderowane przez www.zieloni.w.pl)

Od: Patyczak "Oficyna Agrafka" e-mail: oficyna-agrafka@o2.pl www: www.agrafka.art.pl Do: FZ BIALYSTOK (WP) (fzbialystok@wp.pl) Wysłane: Czwartek, 4 marca 2004 godz. 16:38

(...) PS. Przy okazji: świadomy seks i antykoncepcja to niewątpliwie ważne sprawy, ale jak przeczytałem o pomyśle na obowiązkową antykoncepcję nastolatek, to zapachniało mi nie ekologią, lecz totalitaryzmem! Podsuńcie to Chinom - oni to łykną! To przecież tańsze niż przymusowa aborcja! A może zamiast antykoncepcji - obowiązkowa sterylizacja? Patyczak "Oficyna Agrafka" e-mail: oficyna-agrafka@o2.pl www: www.agrafka.art.pl

Od: Rafał Kosno e-mail: fzbialystok@wp.pl strony internetowe: www.zieloni.w.pl

Moim zdaniem to trochę prowokujące pomieszanie różnych pojęć - (sterylizacja jest nieodwracalna) a w ŚWIADOMYM MACIERZYŃSTWIE chodzi o zaplanowanie dziecka w najlepszym czasie, sytuacji, kiedy rodzice mogą zapewnić najlepsze warunki wychowania. Jest rzeczą oczywistą, że nastolatki MOGĄ (I ZACHODZĄ - co roku kilka tysięcy przypadków) W CIĄŻĘ, lecz CZĘSTO NIE MOGĄ WYCHOWAĆ DZIECI (o czym świadczą porzucone, niechciane dzieci). W Polsce prawdopodobnie tylko ok. 20% kobiet stosuje metody antykoncepcyjne (w postaci np. tabletek antykoncepcyjnych - dla porównania np. w krajach Unii Europejskiej ok. 60-80%) - przeważnie są to osoby o wyższym wykształceniu i dobrej sytuacji materialnej, chociaż miesięczny koszt stosowania np. tabletek antykoncepcyjnych wynosi ok. 10 zł (jest więc praktycznie dostępne dla każdej kobiety). POLSKĄ SPECJALNOŚCIĄ SĄ MAŁŻEŃSTWA WYMUSZONE POPRZEZ NIEZAPLANOWANE CIĄŻE, I BEZPOŚREDNIO ZWIĄZANE ZE ZWIĄZKAMI Z PRZYPADKU PATOLOGIE JAK PRZEMOC W RODZINIE, ALKOHOLIZM, WRESZCIE ROZWODY. Ludzie najpierw powinni się poznać i sprawdzić, czy nie tylko wytrzymają ze sobą dłuższy okres czasu, lecz będą w stanie zapewnić dzieciom zgodny, ciepły dom. Winę ponosi oczywiście brak edukacji seksualnej, często tradycja (czy raczej zacofanie), fałszywe normy religijne (charakterystyczna jest np. historia nastolatki, która ukrywała ciąże przed swoją wiejską rodziną, chodząc do szkoły zakładała "luźniejsze bluzy z kieszeniami", urodziła dziecko w nocy na strychu domu - na dole spali "nic nie domyślający się rodzice", prawdopodobnie udusiła je i zakopała. Oczywiście dostrzegam ryzyko związane z przymusem, monopolem firm farmaceutycznych, w których interesie leży jak największa sprzedaż, tym bardziej, że na skutek poprawy wiedzy o ludzkiej seksualności możemy stosować coraz mniej szkodliwie dla zdrowia środki (prowadzi się badania nad np. środkami niehormonalnymi, nie ingerującymi w sam naturalny bądź co bądź proces powstawania komórek rozrodczych, lecz okresowo utrudniających ich połączenie). Myślę , że w wieku dzieci to może być wybór "mniejszego zła" - za które odpowiedzialność i tak spada na dorosłych (niechciane dziecko) gorzej, jeśli pociąga to także komplikacje zdrowotne, tragiczne sytuacje życiowej dzieci nieprzygotowanych do roli rodziców. Stosowanie antykoncepcji (także przez nastolatki) połączone z edukacją seksualną nie oznacza "wzrostu rozwiązłości" - mimo że "seks jako zabawa" otacza nas fałszywymi wzorcami mediów, reklam przypadków niechcianych dzieci w porównaniu do np. czasów ubiegłych (szczególnie np. przedwojnia, średniowiecza, czy czasów starożytnych, gdzie w wielu przypadkach nawet nie stosowano aborcji, a po prostu porzucano na pustkowiu nowonarodzone dzieci) jest coraz mniej. - ANTYKONCEPCJA ZABEZPIECZA PRZED POSIADANIEM DZIECI NIE W WYNIKU WYBORU, CHĘCI, MOŻLIWOŚCI, PRAGNIENIA, MIŁOŚCI LECZ Z NP. BRAKU DOŚWIADCZENIA, PRZYPADKU, "CIEKAWOŚCI", GWAŁTU, WYKORZYSTANIA. Żartem lub serio - przy dobrym sądownictwie, być może w przyszłości będzie można także od firm farmaceutycznych uzyskać także odszkodowanie - w postaci zapewnienia środków na utrzymanie "nieplanowanego dziecka", o ile do jego poczęcia i narodzin doszło pomimo PRAWIDŁOWEGO (ZGODNEGO Z INSTRUKCJAMI I ZALECENIAMI) stosowania środków antykoncepcyjnych (pomimo różnych "kruczków prawnych" i "ograniczeń w odpowiedzialności" producent mimo wszystko odpowiada za oferowane produkty i usługi, W TYM PRZYPADKU ZA 100% EFEKT ANTYKONCEPCYJNY). Jest to także zabezpieczenie przyszłości dziecka - przeważnie nikt nie ma nic przeciwko posiadaniu jak największej ilości dzieci, o ile ma wystarczająco dużo czasu i środków materialnych na ich utrzymanie, wychowanie, przekazanie istotnych wartości i rzeczy, poświęcenie im wystarczającej i odpowiedniej ilości uwagi, stworzenie właściwych warunków do życia. Możliwe, że w tym tkwi właściwy problem...a oto kontrowersyjny fragment: " Pigułki antykoncepcyjne (według zapewnień producenta) oprócz ochrony zdrowotnej przed niepożądana ciążą porządkują np. gospodarkę hormonalną (likwidują np. trądzik u nastolatek), są przy tym wystarczająco dostępne (cena stosowania np. tabletek antykoncepcyjnych i zwalczających trądzik wynosi około 10 zł / miesięcznie). Niestety, obecnie nie istnieją skuteczne środki antykoncepcyjne dla mężczyzn (oprócz prezerwatyw, chociaż prowadzi sie badania nad np. środkami nie ingerującymi w sam proces powstawania komórek rozrodczych, lecz okresowo utrudniających ich połączenie), - ingerencja w procesy płodności kobiet wymaga mniejszych dawek hormonów.. Praktycznie to kobiety ponoszą także większe obciążenie związane z płodnością, powinny być więc bardziej odpowiedzialne. Możliwe, że stosowanie np. antykoncepcji u nastolatek i młodych kobiet powinno być OBOWIĄZKOWE - "ZABAWA W SEKS" - seks jako zabawa czy "NAUKA O SEKSIE" to zła motywacja do ODPOWIEDZIALNOŚCI I ZA SKUTKI. Nigdy więcej nie chcianych ciąż, dobre pełne miłości szacunku i warunków do wychowywania dzieci rodzicielstwo to rodzicielstwo zaplanowane, nie z zaskoczenia i przypadku, wynikającego z braku edukacji o skutkach "ZABAWY W SEKS" bez zabezpieczenia... Rafał Kosno e-mail: fzbialystok@wp.pl strony internetowe: www.zieloni.w.pl

PYTANIA DOTYCZĄCE INFORMACJI I PORAD NA TEMAT EKOLOGII, OCHRONY ŚRODOWISKA, CYWILIZACJI, ZDROWIA, SPOŁECZEŃSTWA, CYWILIZACJI, ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU PROSIMY KIEROWAĆ DO: Stowarzyszenie Federacja Zielonych w Białymstoku SIEDZIBA: ul. Rumiankowa 14/4 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 434 BIURO: ul. Rumiankowa 20, 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 812 ("ZIELONY TELEFON FEDERACJI ZIELONYCH") e - mail: fzbialystok@wp.pl

Zostań członkiem wspierającym Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku: wpłać składkę (20 pln) lub dowolną darowiznę (najlepiej przelewem na konto Stowarzyszenia: BANK OCHRONY ŚRODOWISKA ODDZIAŁ W BIAŁYMSTOKU nr r-ku: 24-1540-1216-2001-4405-0412-0001), otrzymasz ulotki, plakaty, foldery, nalepki, kolorowanki, biuletyny, koszulki itp.

Jeśli chcesz aktywnie zaangażować się w prace Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku po próbnym okresie członkowstwa wspierającego możesz zostać członkiem zwyczajnym: brać udział w szkoleniach, wycieczkach, praktykach, stypendiach, stażach, uzyskać możliwości pracy, (tworząc lokalny odział Stowarzyszenia Federacja Zielonych) doradztwa, nauki...

Zawarte powyżej stwierdzenia są subiektywnymi opiniami autorów, których ocenę i wiarygodność pozostawiamy czytelnikowi. Prezentujemy je zgodnie z prawem do swobody wypowiedzi i wolności posiadania własnych przekonań i poglądów. Zastrzegamy, że z tego powodu nie ponosimy jakiejkolwiek odpowiedzialności za faktyczne i domniemane szkody spowodowane (jakoby) poprzez przedstawienie tych subiektywnych przekonań i poglądów. W razie jakichkolwiek wątpliwości ZAMIESZCZAMY SPROSTOWANIA. KOPIOWANIE, REPRODUKOWANIE, POWIELANIE I WYKORZYSTYWANIE CZĘŚCI LUB CAŁOŚCI INFORMACJI ZAWARTYCH W TYM DOKUMENCIE W FORMIE ELEKTRONICZNEJ. MECHANICZNEJ CZY JAKIEJKOLWIEK INNEJ BEZ PISEMNEJ ZGODY WYDAWCY JEST ZABRONIONE I PODLEGA OCHRONIE PRAWA AUTORSKIEGO. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE - RAFAŁ KOSNO I STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU (C) 2004 r. KOPIOWANIE, POWIELANIE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB I W JAKIEJKOLWIEK FORMIE CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI (W TYM TEKSTÓW, ZDJĘĆ, GRAFIK, WYKRESÓW, DANYCH ITD.) WYŁĄCZNIE PO UZYSKANIU PISEMNEJ ZGODY.