federacja zielonych

www.zieloni.w.pl

Z UNIĄ CZY BEZ UNII - CZY POLSKIE ROLNICTWO W DOTYCHCZASOWYM KSZTAŁCIE ZDAJE SIĘ BYĆ ZDANE NA ZAGŁADĘ ?

Z UNIĄ CZY BEZ UNII - POLSKIE ROLNICTWO W DOTYCHCZASOWYM KSZTAŁCIE ZDAJE SIĘ BYĆ ZDANE NA ZAGŁADĘ - NIE JEST "EKOLOGICZNE" (JAKOŚĆ, HIGIENA, WARTOŚCI ZDROWOTNE PRODUKTÓW BUDZĄ SZEREG ZASTRZEŻEŃ, I NIERZADKO STWARZAJĄ ZAGROŻENIE DLA KONSUMENTA), nie może tez stanowić konkurencji dla rolnictwa krajów Unii EUROPEJSKIEJ - WYSOKOŚĆ DOTOWANEGO, I WBREW POZOROM BARDZO KOSZTOWNEGO W FUNKCJONOWANIU, CO STANOWI JEDNE ZE ZMARTWIEŃ I GROZI ZAŁAMANIEM FINANSÓW UNII EUROPEJSKIEJ, ORAZ LICZNE SKANDALE I ZAGROŻENIA ŻYWIENIOWE, SPOWODOWANE DĄŻENIEM DO MAKSYMALIZACJI ZYSKÓW, WYSOKIMI KOSZTAMI FUNKCJONOWANIA I PRODUKCJI (ZIEMI, MASZYN, TECHNOLOGII) I M.IN. ZMUSZANIEM ROLNIKÓW W KRAJACH UNII EUROPEJSKIEJ DO SPRZEDAŻY PRODUKTÓW PONIŻEJ KOSZTÓW ICH WYTWORZENIA (NP. PRYSZCZYCA, CHOROBA "WŚCIEKŁYCH KRÓW" - BSE).

DOTYCHCZASOWA POLITYKA DOTYCZĄCA ROLNICTWA W KRAJACH UNII EUROPEJSKIEJ JEST OCENIANA JAKO WYMAGAJĄCA GRUNTOWNYCH ZMIAN-JEST PO PROSTU ZBYT KOSZTOWNA, SZKODLIWA SPOŁECZNIE I STWARZA ZAGROŻENIA DLA KONSUMENTÓW. DLATEGO WIELE OSÓB W UNII EUROPEJSKIEJ LICZY NA ZMIANY ZWIĄZANE TAKŻE Z BODŹCAMI ZEWNĘTRZNYMI - W TYM Z SYTUACJA M.IN. POLSKI, I NIE OZNACZA TO NP. PRÓBY ZABLOKOWANIA "ZALEWU EUROPY TANIA ŻYWNOŚCIĄ Z EUROPY WSCHODNIEJ, W TYM POLSKI". JEDNAK ZE WZGLĘDU NA KOSZTY TRANSPORTU, POLITYKĘ ZATRUDNIENIA KRAJE UNII EUROPEJSKIEJ POWINNY ZACHOWAĆ SAMOWYSTARCZALNOŚĆ I UTRZYMAĆ LOKALNA PRODUKCJĘ NA WŁASNE POTRZEBY. NIE DOPUSZCZALNA RACZEJ BĘDZIE ROLA NP. POLSKI JAKO "SPICHLERZA EUROPY" CZY "ZAPLECZA SUROWCOWEGO".

KRAJE UNII EUROPEJSKIEJ POSIADAJĄ NADWYŻKI ŻYWNOŚCI, TAK WIEC ABSOLUTNIE NIE MOGĄ BYC ZAINTERESOWANE SPROWADZANIEM NP. MIĘSA, MLEKA, ZBOŻA ITP. Z POLSKI (POMIMO NP. TAŃSZYCH KOSZTÓW PRODUKCJI, PRACY) - ZE WZGLĘDÓW SPOŁECZNYCH, EKONOMICZNYCH MUSZA CHRONIĆ SWÓJ RYNEK.

OFEROWANE POLSCE WSPARCIE NA MODERNIZACJE GOSPODARSTW OZNACZA JEDNO - ZE WZGLĘDU NA SKOMPLIKOWANE PROCEDURY WNIOSKOWANIA, ROZLICZANIA, KONTROLI SKORZYSTA ZE ŚRODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ OKOŁO 10% POLSKICH GOSPODARSTW - CZY POZOSTAŁE 90% PRODUKUJĄCYCH GŁÓWNIE "NA WŁASNE POTRZEBY" NIE MAS SZANSY NA ISTNIENIE? CORAZ WIĘCEJ OSÓB DOSTRZEGA, ZE W RAMACH UNIKNIĘCIA "SPOŁECZNEJ KATASTROFY" I FALI UBÓSTWA NA WSI POWINNO SIE STWORZYĆ WARUNKI UMOŻLIWIAJĄCE TYM GOSPODARSTWOM WSPARCIE "SPOKOJNEJ STAROŚCI" ICH WŁAŚCICIELI, PRODUKCJĘ ŻYWNOŚCI NA WŁASNY UŻYTEK I W NIEWIELKIM STOPNIU NA SPRZEDAŻ, PONIEWAŻ OBECNY SYSTEM ROLNICZYCH RENT I EMERYTUR NIE ZAPEWNIA NORMALNYCH WARUNKÓW ŻYCIA OSÓB Z NIEGO KORZYSTAJĄCYCH. NIESTETY, PRAWDOPODOBNIE MŁODZIEŻ ZMUSZONA BĘDZIE UCIEKAĆ "ZE WSI DO MIAST" (DUŻA CZĘŚĆ I TAK UCZYNIŁABY TO NIE TYLKO ZE WZGLĘDÓW EKONOMICZNYCH, LECZ TAKŻE ASPIRACJI, DĄŻEŃ ŻYCIOWYCH, ZMIANY ŚRODOWISKA, WARUNKÓW ŻYCIA ITP.).

ROLNICTWO EKOLOGICZNE, AGROTURYSTYKA STAWIAJĄCA NA JAKOŚĆ, OFERUJĄCA ZAINTERESOWANYM OSOBOM MOŻLIWOŚCI ŻYCIA NA WSI, W CZYSTYM ŚRODOWISKU MOŻE BYĆ INTERESUJĄCĄ OFERTĄ DLA NOWEGO POKOLENIA ROLNIKÓW - ROLNIKÓW "Z WYBORU", CZĘSTO "UCIEKINIERÓW Z MIASTA".

ROLNICTWO EKOLOGICZNE, AGROTURYSTYKA może być także szansą i "ostatnia deska ratunku" dla starszego pokolenia rolników, którym nie dane jest dożyć spokojnej starości, i zmuszeni są pozyskiwać środki na swoje utrzymanie, których nie zapewnia im w wystarczającym stopniu system ubezpieczeń społecznych (KRUS) ze względu na niskie nakłady pracy i finansowe przy zadowalającym zysku jako dodatkowe źródło dochodów. 90% POLSKICH GOSPODARSTW ZOSTANIE BOWIEM ZEPCHNIĘTYCH NA SKRAJ UBÓSTWA I POSTAWIONE PRZED KONIECZNOŚCIĄ LIKWIDACJI I TO ZARÓWNO PRZEZ POLITYKĘ POLSKIEGO RZĄDU JAK I UNII EUROPEJSKIEJ - I TO NIEZALEŻNIE OD PRZYSTĄPIENIA LUB NIE PRZYSTĄPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ - jaka jest sytuacja obecnie na wsi wiadomo, zaś np. dopłaty po wejściu do Unii mają wynosić około...200 (dwustu) zł na hektar (łąk, pastwisk lub upraw) rocznie od 2004 r., co przykładowo przy średniej wielkości polskiego gospodarstwa rolnego (poniżej 8 ha- 68 % spośród 2,1 miliona gospodarstw w Polsce - a więc około 1,5 miliona gospodarstw rolnych to małe gospodarstwa rodzinne) daje...1600 (tysiąc sześćset) zł ROCZNIE (A WIĘC 100 - 150 ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE NA CAŁE GOSPODARSTWO !). "OGROMNE KORZYŚCI I DOPŁATY" TO TYLKO ... 15 ZŁ NA HEKTAR ROCZNIE ???!!!

LECZ NAJWIĘKSZE RYZYKO PRAWDOPODOBNIE PRZYPADNIE W UDZIALE CZĘŚCI TZW. ŚREDNIEJ WIELKOŚCI GOSPODARSTW, KTÓRE ZACIĄGAJĄC OGROMNE KREDYTY I POŻYCZKI NA NP. ZWIĘKSZENIE PRODUKCJI MIĘSA, MLEKA SPOTKA SIĘ Z BRAKIEM MOŻLIWOŚCI ICH ZBYTU (W EUROPIE OD WIELU LAT ISTNIEJE NADPRODUKCJA MIĘSA, MLEKA, ZBÓŻ, A ICH CENY SKUPU NIE POKRYWAJĄ CZĘSTO KOSZTÓW PRODUKCJI) I...ZBANKRUTUJĄ (TAK JAK WIĘKSZOŚĆ GOSPODARSTW W NP. SZWECJI, DANII - OD 50 DO 80% PO PRZYSTĄPIENIU DO UNII EUROPEJSKIEJ).

PARADOKSALNA BYŁABY SYTUACJA, GDY WOBEC NADWYŻEK ŻYWNOŚCI "WIEŚ UMARŁABY Z UBÓSTWA I GŁODU", (na skutek np. zakazów lub ograniczeń produkcji nawet na własny użytek), LECZ NIESTETY OBECNY MODEL ROLNICTWA (ZARÓWNO ZACOFANEGO JAK I WIELKOOBSZAROWEGO I "PRZEMYSŁOWEGO") JEST (TAK JAK GÓRNICTWO, HUTNICTWO, PRZEMYSŁ CIĘŻKI) SKAZANE NA RECESJĘ I UPADEK - BOWIEM OFERUJĄ PRODUKTY DROGIE, PRZESTARZAŁE, SZKODLIWE I NIEPOTRZEBNE KONSUMENTOM, CO RODZI RECESJĘ, BEZROBOCIE I UBÓSTWO.

Zapraszam do dyskusji i nadsyłania opinii na ten temat - e-mail: : fzbialystok@wp.pl

'KARTA 21' -- Manifest dla polskiej wsi XXI wieku

My niżej podpisani uważamy, że olbrzymie problemy innych krajów związane z przemysłowymi metodami produkcji żywności są poważnym zagrożeniem dla Polaków i polskiej wsi, dlatego niezależnie czy Polska przystąpi czy nie do Unii Europejskiej Rząd Polski powinien:

· Natychmiast rozpocząć realizację świadomej polityki, której celem będzie ochrona i promocja wartości polskiej wsi, będących w opozycji do szybko postępujących procesów globalizacji.

· Uznać, że jedyną drogą gwarantującą społeczeństwu optymalne zdrowie i dobry stan środowiska naturalnego są: rozpowszechnianie sposobu odżywiania opartego na lokalnej żywności wysokiej jakości oraz zachowanie krajobrazu wiejskiego cechującego się naturalną bioróżnorodnością.

· Rozwijać i wspierać strategie zachowujące dużą liczbę rolników, tradycyjną mozaikę gospodarstw rodzinnych oraz rozwój silnych, lokalnych i regionalnych rynków zbytu.

· Docenić ekonomiczne i społeczne korzyści jakie niosą ze sobą ekoturystyka, przetwórstwo w gospodarstwach rolnych, odnawialne źródła energii, ekologiczna gospodarka leśna, bogactwo krajobrazu polskiej wsi i wspierać je w praktyce.

Rząd Polski nie powinien:

· Powtarzać "restrukturyzacyjnych" błędów innych państw europejskich, pozbawiając w ten sposób kraj jego zasobów lokalnych i doprowadzając do bankructwa setki tysięcy rolników.

· Dopuszczać do sprzedaży i produkcji odrzucone przez wielu naukowców oraz świadomych konsumentów z całego świata genetycznie zmodyfikowane produkty żywnościowe (GMO).

· Dopuszczać do przemysłowych metod produkcji rolnej.

Wzywamy Rząd Polski do:

· Ochrony unikalnej geograficznej oraz historycznej siły Polski i rozwijania jej tak aby stała się na całym świecie symbolem nadziei dla milionów ludzi, których przetrwanie zależy od pracy na roli.

· Stworzenia nowej wizji rolnictwa, aby odwrócić nadciągającą, globalną katastrofę grożącą bioróżnorodności spowodowaną "urbanizacją" ludności wiejskiej na świecie.

Jadwiga Łopata i Julian Rose, ICPPC

Lista organizacji popierających Kartę 21

Niniejszym oświadczam, że moja organizacja, zrzeszająca ............. członków, popiera Kartę 21:

Nazwa organizacji Adres Stanowisko Podpis i pieczątka

Niniejszym oświadczam, że jako osoba prywatna popieram Kartę 21:

Imię i Nazwisko Adres Nr Dowodu Podpis

Listy z podpisami popierającymi Kartę 21, prosimy przesyłać na adres: Fundacja ICPPC 34-146 Stryszów 156 woj. Małopolskie Tel/Fax: 033 8797114 e-mail: jadwiga@sfo.pl www.icppc.sfo.pl)

WYPOWIEDZI POLITYKÓW nt. KARTY 21:

Ritt Bjerregaard, Duńska Pani Minister Rolnictwa:

'...Czytając Wasz Manifest zdałam sobie sprawę, że zawiera on szereg interesujących propozycji dotyczących rozwiązania problemów, z którymi Polska będzie się borykać przy okazji przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej...na najbliższym spotkaniu z polskimi partnerami nie omieszkam poruszyć sprawy KARTY 21...'

Laurens Jan Brinkhorst, Holenderskie Ministerstwo Rolnictwa:

'...Francja i Niemcy wspierają Holandię w promowaniu rolnictwa ekologicznego w Europie. Kwestia ta jest priorytetowym obowiązkiem rządu polskiego. Żywię nadzieję, że polski rząd zrobi wszystko co w jego mocy, by szerzyć ideę rolnictwa ekologicznego w Polsce. Wejście Polski do UE oferuje szereg możliwości wcielenia w życie założeń ICPPC... Jeżeli polski rząd zechce poruszyć sprawę rolnictwa ekologicznego na szczeblu europejskim, z chęcią ustosunkuję się pozytywnie w tej dyskusji...'

Dr Artur Górski, Dyrektor Sekretariatu Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów:

'Dziękuję za przesłanie Karty 21 oraz propozycji poparcia jej przez Prezesa Rady Ministrów. Inicjatywa Państwa jest bardzo cenna i godna poparcia, ale Pan Premier RP nie może składać podpisu pod dokumentem, którego jako Szef Rządu sam jest adresatem. Manifest Państwa zostanie poddany wnikliwej analizie i zawarte w nim treści zapewne zostaną wykorzystane w polityce Rządu.'

ICPPC - International Coalition to Protect the Polish Countryside - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi 34-146 Stryszów 156, Polska - Poland tel./fax +48 33 8797114 e-mail: jadwiga@sfo.pl www.icppc.sfo.pl)

“Głosować na jakość - - TAK DLA POLSKIch rolników”

(nadesłała: Jadwiga Wietrzna Dyrektor ICPPC - International Coalition to Protect the Polish Countryside - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi 34-146 Stryszów 156, Polska - Poland tel./fax +48 33 8797114 e-mail: jadwiga@sfo.pl www.icppc.sfo.pl)

W Krakowie odbyło się spotkanie zorganizowane przez Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: Ake Karlsson - przewodniczący Szwedzkiej Organizacji Małych Rolników, Sir Richard Body – członek brytyjskiego parlamentu, autor wielu książek na temat europejskiego rolnictwa i rozwoju Europy, Luise Hemmer Pihl – duńska dziennikarka i członek Obywatelskiego Ruchu Przeciw Unii Europejskiej, Hanna Mitońska - Związek Rolników “Ojczyzna”, Małgorzata Cieślak - sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Chrześcijańskich Przedsiębiorców.

Obrońcy polskiej wsi z ICPPC prezentowali i porównywali jakość żywności sprzedawanej
w supermarketach, z żywnością wyprodukowaną przez tradycyjne i ekologiczne rodzinne gospodarstwa rolne. Tak więc na jednym stole były m. in. farbowane napoje, szynki i kiełbasy pełne chemikaliów, chleb miękki jak gąbka. Wszystkie produkty
sterylnie opakowane w plastik i zawierające substancje chemiczne, których nazwy są nawet trudne do odczytania.

Na drugim stole były m. in. gęste soki owocowe, naturalnie wędzone szynki i kiełbasy, wiejskie masło i sery i duży bochen chleba pieczony tradycyjnymi metodami. Wszystko wyglądało bardzo smacznie, naturalnie i pięknie pachniało.

Ironią jest więc to co słyszymy na co dzień, że to właśnie żywność produkowana przez nasze rodzinne gospodarstwa rolne nie spełnia warunków UE i nie będzie jej można sprzedawać. Przewiduje się, że jeżeli Polska wstąpi do UE z dwóch milionów polskich rolników zostanie mniej niż połowa w wyniku tzw. “restrukturyzacji” rolnictwa, procesu który skutecznie zniszczy kulturową spójność i ekologiczną różnorodność polskiej wsi. Wiele faktów przytoczonych w wykładach przez przedstawicieli krajów, które należą do UE potwierdza te przerażające prognozy. (1)

W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat polscy rolnicy są świadkami coraz szybszego kurczenia się ich rynków zbytu z powodu taniego importu, zamykania lokalnych rzeźni i zakładów przetwórczych branży mięsnej i mleczarskiej oraz wdrażania skomplikowanego systemu, często bezsensownych, unijnych regulacji prawnych. Mówi się im, że jest to niezbędne w celu przygotowania Polski do wstąpienia do UE planowanego na rok 2004. Dodatkowym problemem jest wzrastająca ciągle liczba wielkich supermarketów, które powodują znikanie małych sklepów, żywności wysokiej jakości oraz tradycyjnego trybu życia wiejskich społeczności.

Rozwój sieci dużych supermarketów powoduje również likwidację tradycyjnych regionalnych
i lokalnych targów z żywnością i wymusza na rolnikach większą zależność od toksycznej agrochemii i monokulturowej produkcji rolnej.

ICPPC od dawna twierdzi , że Polska nie powinna przystępować do Unii Europejskiej dopóki nie nastąpi całkowite zreformowanie Wspólnej Polityki Rolnej oraz wynegocjowanie dobrych warunków dla zabezpieczenia przyszłości polskich, tradycyjnych rolników.

Musimy uświadomić wszystkim, że ‘trawa wcale nie jest bardziej zielona’ po zachodniej stronie polskiej granicy. Prawda jest zupełnie inna. To polska wieś ciągle ma bardzo piękny krajobraz, bogatą bioróżnorodność i niezwykle duży ekologiczny potencjał, którego nie ma w żadnym z krajów UE. To Polska powinna być uznana i nagrodzona za niezwykły wkład dla Europy w zachowaniu wiejskiego środowiska naturalno-kulturowego.

Bez małych, tradycyjnych, rodzinnych gospodarstw z ich proekologicznymi metodami produkcji i wytwarzanej domowymi metodami wysokiej jakości żywności prawdziwe bogactwo polskiej wsi zostanie utracone.

Musimy wykorzystać szansę. Polska ma wyjątkowo dobre warunki żeby rozwinąć rynek na regionalnie i lokalnie produkowaną żywność wysokiej jakości. Przy odpowiednich zachętach, tradycyjne, proekologiczne metody upraw szeroko stosowane przez półtora miliona polskich chłopów mogłyby umiejscowić Polskę przed jej zachodnioeuropejskimi rywalami jako potencjalnego lidera na rynku żywności ekologicznej.

Kluczowym aktem sprzeciwu przeciwko ciągłemu pogarszaniu się losu rolników i jakości żywności będzie głośno wypowiedziane “NIE” w czerwcowym referendum.

Sir Julian Rose, Jadwiga Łopata ICPPC (*) Maj 2003

(1) Fakty -- Kilka fragmentów z wypowiedzi, których wysłuchali uczestnicy konferencji
w Krakowie:

(...) Wracając do Danii. My w Ludowym Ruchu Przeciwko UE i w wielu innych organizacjach uważamy, że duńskie członkostwo w UE stało się katastrofą dla środowiska. W celu osiągnięcia najwyższych możliwych plonów, rolnicy używają nadmiernych ilości zarówno nawozów sztucznych jak i chemicznych środków ochrony roślin co jest bardzo szkodliwe dla dzikich zwierząt. Ilość zajęcy, skowronków i kuropatw zmniejszyła się o ponad połowę, a bociany praktycznie wyginęły. Równocześnie wody gruntowe są tak zanieczyszczone że dostęp do czystej wody jest coraz większym problemem (...)

(...) W 1969 roku trzy lata przed wstąpieniem do Wspólnoty Europejskiej Dania miała 163.000 gospodarstw rolnych. Z tego tylko 5.000 było większych niż 60 hektarów, podczas gdy 88.000 miało areał poniżej 15 hektarów.

W 2001 roku pozostało tylko 53.000 gospodarstw i struktura ich powierzchni zmieniła się radykalnie. Teraz jest około 18.000 gospodarstw o areale powyżej 50 hektarów i tylko 27.000 mniejszych niż 30 hektarów. Małych gospodarstw o powierzchni poniżej 10 hektarów jest tylko ok. 10.000 - Luise Hemmer Pihl

(...)W 1995 r. (data wejścia do Unii) Szwecja miała 20.000 gospodarstw mlecznych, a dziś zostało tylko 10.000. (…)Duża liczba rolników nie jest problemem dla Polski, jest jej mocną stroną. Polskim problemem, jak i wielu innych krajów, jest bezrobocie. Przekształcenia strukturalne polskiego rolnictwa przybliżające je do modelu forsowanego przez UE zwiększą wskaźnik bezrobocia oraz naruszą strukturę społeczną polskiej wsi. Następstwem członkostwa w Unii jest niewyobrażalna biurokracja, całkowicie niszcząca szczęście i niezależność, którą niegdyś cieszyli się szwedzcy rolnicy. (...)Najbardziej uciążliwe są kontrole. Biurokraci przyjeżdżają do gospodarstwa i sprawdzają wszystko, na przykład czy trawa jest wystarczająco krótka lub czy zwierzęta pasą się na polu właściciela.

(...)“Swedish Meat ” i “Arla ”,wielkie firmy mięsne ze Szwecji sprawdzały sytuację w Polsce.
W ich raportach napisano, że Polska nie jest zagrożeniem, a raczej możliwością do wykorzystania.
I tak jest w rzeczywistości – jak Wasz kraj z tak słabymi warunkami członkostwa może być zagrożeniem dla krajów unijnych? Polskie rolnictwo jest poważnie narażone na inwazję międzynarodowych korporacji, zainteresowanych surowcami i tanią siłą roboczą. - Ake Karlss
on

(*) ICPPC to wiodący głos w dziele podnoszenia powszechnej świadomości na temat wagi i znaczenia jakie mają małe gospodarstwa rodzinne w tworzeniu przyjaznych dla środowiska, długoterminowych rozwiązań, pozwalających uniknąć niszczących skutków obecnej Wspólnej Polityki Rolnej. ICPPC sprzeciwia się również praktykom przemysłowego rolnictwa stosowanym przez ponadnarodowe korporacje nasienne i chemiczne oraz międzynarodowej działalności Światowej Organizacji Handlu.

TAK DLA POLSKIch rolników. Wszyscy uczestnicy międzynarodowego spotkania pt. “Głosować na jakość” zignorowali stół z niesmacznymi i niezdrowymi produktami spełniającymi unijne normy i z apetytem jedli produkty od lokalnych rolników.

TAK DLA POLSKIch tradycyjnych, rodzinnych gospodarstw, które produkują żywność wysokiej jakości.

Nasza “Karta 21 – Manifest dla polskiej wsi XXI wieku’ cieszy się poparciem 480 polskich i międzynarodowych organizacji reprezentujących ponad 30 milionów osób.

W kwietniu 2002 roku ICPPC został uhonorowany nagrodą Goldmana – tzw. Ekologicznym Noblem za międzynarodową kampanię na rzecz ochrony małych gospodarstw rodzinnych w Polsce.

W czerwcu 2002 siedzibę ICPPC w Stryszowie (woj. małopolskie) odwiedził brytyjski następca tronu Książę Karol.

Kontakt: ICPPC 34 – 146 Stryszów 156 Tel./fax: +48 33 8797 114, Poland e-mail: jadwiga@sfo.pl www.icppc.sfo.pl

INFORMACJA PRASOWA "Smak przyszłości? - Głosować na jakość"

Polskie tradycje żywieniowe i rolnicze znajdują się pod wzrastającą presją coraz bardziej zglobalizowanego przemysłu spożywczego z jednej strony a przedakcesyjnych regulacji prawnych z drugiej. Jeżeli Polska wstąpi do UE z dwóch milionów polskich rolników zostanie mniej niż połowa w wyniku tzw. "restrukturyzacji" rolnictwa, procesu który skutecznie zniszczy kulturową spójność i ekologiczną różnorodność polskiej wsi. Już obecnie tysiące małych przedsiębiorstw z branży rolnej zostało zlikwidowanych ponieważ nie spełniały one unijnych standardów a wiele kolejnych stoi w obliczu likwidacji. Do tego rozwój sieci dużych supermarketów powoduje likwidację tradycyjnych regionalnych i lokalnych targów z żywnością i wymusza na rolnikach większą zależność od toksycznej agrochemii i monokulturowej produkcji rolnej. Wykorzystać szansę. Polska ma wyjątkowo dobre warunki żeby rozwinąć rynek na regionalnie i lokalnie produkowaną żywność wysokiej jakości. Przy odpowiednich zachętach, tradycyjne, proekologiczne metody upraw szeroko stosowane przez półtora miliona polskich chłopów mogłyby umiejscowić Polskę przed jej zachodnioeuropejskimi rywalami jako potencjalnego lidera na rynku żywności ekologicznej. W tej krytycznej chwili, gdy Polska znajduje się w przededniu narodowego referendum akcesyjnego do UE, ICPPC - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi zaprasza Państwa do udziału w dwudniowym spotkaniu z tradycyjną polską żywnością i polskim rolnictwem. Będzie to dla Państwa okazja do zwiedzenia tradycyjnych i ekologicznych gospodarstw i skosztowania smacznego wiejskiego jedzenia, które może wkrótce bezpowrotnie zniknąć jeśli nie będziemy głosować na jakość.

Julian Rose Jadwiga Wietrzna Dyrektor ICPPC Vice Dyrektor ICPPCInternational Coalition to Protect the Polish Countryside (ICPPC), Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi 34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 icppc@sfo.pl, jadwiga@sfo.pl, www.icppc.sfo.pl

STANOWISKO

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC) a Unia Europejska

ICPPC ma nadzieję na reformę Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej i nie jest przeciwna zjednoczeniu z Europą, o ile dokona się to na warunkach i zasadach, które pomogą ochronić niezwykłe wartości polskiej wsi.

Wierzymy mocno, że pomyślna przyszłość polskiej wsi zależy od zachowania tradycyjnych rolników, którzy są właścicielami uprawianych przez siebie małych gospodarstw rodzinnych. Wierzymy, że są oni najlepszymi strażnikami naszej ziemi oraz, że to oni dają najlepszą gwarancję utrzymania jej ekologicznego, ekonomicznego i społecznego zdrowia. Obecne negocjacje w sprawie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej nie respektują takiego punktu widzenia.

Zamiast tego proponuje się “restrukturyzację” polskiego rolnictwa, co oznacza upadek ponad miliona małych gospodarstw oraz ogromny wzrost obszaru i produkcji tych które przetrwają. Będzie to równoznaczne ze wzrostem, już bardzo wysokiego w Polsce bezrobocia oraz porzuceniem przyjaznych dla środowiska sposobów uprawy na rzecz intensywnych, schemizowanych metod produkcji. Obecna, powszechnie podziwiana bioróżnorodność i piękno polskiego krajobrazu zostaną poświęcone, aby zrobić miejsce dla toksycznych i szpecących krajobraz monokultur. Żyjące wsie i wspólnoty zostaną skazane na obumarcie albo staną się sypialniami dla ludzi dojeżdżających do pracy w wielkich miastach. Odznaczająca się wysoką jakością polska żywność zostanie wyparta przez produkty niskiej jakości, które są importowane przez supermarkety.

To nie jest wymyślony przez kogoś koszmar, taka jest rzeczywistość we wszystkich krajach europejskich, które podpisały się pod obecną Wspólną Polityką Rolną Unii Europejskiej. Jeżeli polityka ta nie zostanie gruntownie zmieniona to polska wieś ucierpi w taki sam sposób i dlatego dopóki taka zasadnicza zmiana nie nastąpi, Polska nie powinna przystępować do Unii Europejskiej.

ICPPC to wiodący głos w dziele podnoszenia powszechnej świadomości na temat wagi i znaczenia jakie mają małe gospodarstwa rodzinne w tworzeniu przyjaznych dla środowiska, długoterminowych rozwiązań, pozwalających uniknąć niszczących skutków obecnej Wspólnej Polityki Rolnej. ICPPC sprzeciwia się również praktykom przemysłowego rolnictwa stosowanym przez ponadnarodowe korporacje nasienne i chemiczne oraz międzynarodowej działalności Światowej Organizacji Handlu.

Nasza “Karta 21 – Manifest dla polskiej wsi XXI wieku’ cieszy się poparciem 480 polskich i międzynarodowych organizacji reprezentujących ponad 30 milionów osób.

W kwietniu 2002 roku ICPPC został uhonorowany nagrodą Goldmana – tzw. Ekologicznym Noblem za międzynarodową kampanię na rzecz ochrony małych gospodarstw rodzinnych w Polsce.

W czerwcu 2002 siedzibę ICPPC w Stryszowie (woj. małopolskie) odwiedził brytyjski następca tronu Książę Karol.

Kontakt: Jadwiga Łopata Sir Julian Rose 34 – 146 Stryszów 156 Hardwick Estate, Whitchurch-on-Thames Tel./fax: +48 33 8797 114, Poland Reading RG8 7RB, U.K. e-mail: jadwiga@eceat-pl.most.org.pl Tel.+44 118 984 2955, fax: +44 118 984 2968, e-mail: hardwickestate@btinternet.com www.icppc.sfo.pl

Zmienianie Unii Europejskiej od środka. Błędne przekonanie, czy prawda?

Niektórzy argumentują, że dla Polski lepiej jest przyłączyć się do Unii Europejskiej i będąc w strukturach UE zmieniać ją od środka, zamiast powiedzieć “nie” obecnym propozycjom akcesji.

Jest to argument bardzo niebezpieczny. Opiera się on bowiem na dwóch błędnych założeniach. Po pierwsze na tym, że brukselska biurokracja, która produkuje przepisy i regulacje jest wystarczająco elastyczna i demokratyczna. Po drugie, że wśród Polaków i w polskim rządzie istnieje wystarczająco silna wola polityczna by razem wywierać nacisk na nowy reżim w celu wprowadzenia zmian, po wcześniejszej akceptacji “okupacyjnych” warunków!

Wszystkie dowody pochodzące z innych krajów należących do Unii wskazują na to, że po wstąpieniu do Unii Europejskiej następuje szybkie pogarszanie się kondycji społeczno-ekonomicznej i zmniejszenie zróżnicowania społeczności wiejskich, małej i średniej przedsiębiorczości, oraz infrastruktury rolno-spożywczej.

Głównych powodów takiej sytuacji można doszukać się w siłach, które kierują tworzeniem polityki UE. Dokładna analiza sytuacji pokazuje, że najważniejsze decyzje podejmowane są przez Radę Ministrów Komisji Europejskiej, organ wykonawczy, wyłaniany nie w drodze elekcji, który jest obiektem intensywnego lobbingu międzynarodowych, globalnych korporacji szukających najlepszych dla siebie układów rozwojowych i korzyści z handlu. Skutkiem jest podporządkowanie interesów lokalnej, mało-wymiarowej gospodarki interesom wielko-skalowej gospodarki globalnej.

W następstwie wszystkie przepisy i regulacje, które powstają w Brukseli są projektowane tak, by chronić międzynarodowe korporacje a destabilizować i ostatecznie zniszczyć tradycyjne, regionalne i lokalne gospodarki, które postrzegane są jako niepożądana i niepotrzebna konkurencja.

Zatem ci, którzy są przychylni włączeniu Polski do Unii Europejskiej na obecnych warunkach, niezależnie od tego czy zdają sobie z tego sprawę czy też nie, zgadzają się na znaczące przyspieszenie masowej produkcji niskiej jakości “supermarketowej” żywności i dalszy upadek lokalnych rynków oraz małych sklepów. Przyspieszają niszczenie własnych społeczności rolników, przyrodniczo-kulturowej różnorodności i historycznych krajobrazów polskiej wsi. Pozwalają na to, by ich korzenie zostały odcięte, a ich lasy były przerobione na góry papieru, na którym będą zapisane nowe przepisy i regulacje.

Sir Julian Rose, ICPPC Kwiecień 2003

"Jak i dlaczego musimy chronić małe gospodarstwa rodzinne w Polsce i w jaki sposób ich przetrwanie może stanowić precedens dla małych gospodarstw w Europie."

Jak z pewnością wiecie, od czasu wydarzeń w Kopenhadze w grudniu 2002, sytuacja Polski jako kraju będącego potencjalnym członkiem UE jest obecnie w krytycznym momencie. Ani polski rząd ani Bruksela nie przedstawiły żadnego konstruktywnego planu dla przyszłości polskiej wsi, mimo że ma to kluczowe znaczenie dla Polski. Wręcz przeciwnie, obie instytucje poprzez program "restrukturyzacji" rolnictwa dążą w kierunku zniszczenia wyjątkowej bioróżnorodności i kultury 1,5 miliona małych gospodarstw rolnych. Dopasowują polskie rolnictwo do standardowego, wielkoobszarowego, monotonnego i monokulturowego modelu, który zdewastował ziemię i wiejskie wspólnoty wzdłuż i wszerz kontynentu. Z propozycji Wspólnej Polityki Rolnej, dotychczas nie wynikło nic, co oferowałoby realną pomoc dla ekonomii polskiej wsi. Oczywiste jest, że zdrowia polskiej wsi nie da się oddzielić od przyszłości małych gospodarstw rodzinnych. Uważamy, że najlepszym sposobem na ich przetrwanie jest troska o ich tradycyjne korzenie, rolnictwo ekologiczne, lepsza współpraca pomiędzy rolnikami oraz między rolnikami a konsumentami, lokalne przetwórstwo, ekoturystyka i inne działania ekologiczne. W ten sposób również możemy zatrzymać ludzi na wsi i zapobiec ogromnej fali bezrobocia i migracji do już teraz zbyt zatłoczonych, patologicznych miast. 68 % spośród 2,1 miliona gospodarstw w Polsce to małe gospodarstwa rodzinne (poniżej 8 ha). Większość rolników nie jest świadoma stojących przed nimi zagrożeń, jak ekologiczne i zdrowotne konsekwencje stosowania toksycznych środków chemicznych i nasion modyfikowanych genetycznie, które są obecnie intensywnie promowane w Polsce, oraz coraz bardziej restrykcyjne regulacje napływające z Brukseli dotyczące sposobów produkcji i higieny. ICPPC kontynuuje kampanię na szczeblu krajowym i międzynarodowym, pomagając odwrócić ten społecznie, ekonomicznie i ekologicznie destrukcyjny trend i nadać rozwojowi polskiej wsi konstruktywny, ekologiczny i korzystny kierunek.

Jadwiga Lopata, Julian Rose ICPPC - International Coalition to Protect the Polish Countryside

PYTANIA DOTYCZĄCE INFORMACJI I PORAD NA TEMAT EKOLOGII, OCHRONY ŚRODOWISKA, CYWILIZACJI, ZDROWIA, SPOŁECZEŃSTWA, CYWILIZACJI, ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU PROSIMY KIEROWAĆ DO: Stowarzyszenie Federacja Zielonych w Białymstoku SIEDZIBA: ul. Rumiankowa 14/4 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 434 BIURO: ul. Rumiankowa 20, 15 - 665 Białystok tel. (085) 66 11 812 ("ZIELONY TELEFON FEDERACJI ZIELONYCH") e - mail: fzbialystok@wp.pl

Zostań członkiem wspierającym Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku: wpłać składkę (20 pln) lub dowolną darowiznę (najlepiej przelewem na konto Stowarzyszenia: BANK OCHRONY ŚRODOWISKA ODDZIAŁ W BIAŁYMSTOKU nr r-ku: 15401216 - 50412 - 27006 - 00), otrzymasz ulotki, plakaty, foldery, nalepki, kolorowanki, biuletyny, koszulki itp.

Jeśli chcesz aktywnie zaangażować się w prace Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku po próbnym okresie członkowstwa wspierającego możesz zostać członkiem zwyczajnym: brać udział w szkoleniach, wycieczkach, praktykach, stypendiach, stażach, uzyskać możliwości pracy, (tworząc lokalny odział Stowarzyszenia Federacja Zielonych) doradztwa, nauki...

Zawarte powyżej stwierdzenia są subiektywnymi opiniami autorów, których ocenę i wiarygodność pozostawiamy czytelnikowi. Prezentujemy je zgodnie z prawem do swobody wypowiedzi i wolności posiadania własnych przekonań i poglądów. Zastrzegamy, że z tego powodu nie ponosimy jakiejkolwiek odpowiedzialności za faktyczne i domniemane szkody spowodowane (jakoby) poprzez przedstawienie tych subiektywnych przekonań i poglądów. W razie jakichkolwiek wątpliwości ZAMIESZCZAMY SPROSTOWANIA. KOPIOWANIE, REPRODUKOWANIE, POWIELANIE I WYKORZYSTYWANIE CZĘŚCI LUB CAŁOŚCI INFORMACJI ZAWARTYCH W TYM DOKUMENCIE W FORMIE ELEKTRONICZNEJ. MECHANICZNEJ CZY JAKIEJKOLWIEK INNEJ BEZ PISEMNEJ ZGODY WYDAWCY JEST ZABRONIONE I PODLEGA OCHRONIE PRAWA AUTORSKIEGO. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE - RAFAŁ KOSNO I STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU (C) 2002 r i 2003 r. KOPIOWANIE, POWIELANIE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB I W JAKIEJKOLWIEK FORMIE CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI (W TYM TEKSTÓW, ZDJĘĆ, GRAFIK, WYKRESÓW, DANYCH ITD.) WYŁĄCZNIE PO UZYSKANIU PISEMNEJ ZGODY.